14 marca 2018

EMMA - POLSKA MARKA ODZIEŻY DZIEWCZĘCEJ


Mała dama, księżniczka, królewna to tylko pare zwrotów, których używamy w stosunku do naszych córek. Chcemy aby zawsze czuły się kochane, potrzebne i staramy się zapewnić im wszystko co choć trochę je uszczęśliwi. Z dziewczynkami wydaje mi się, że jest łatwiej, bo co zadowoli najbardziej małą dame? W naszym przypadku oczywiście sukienka!
Dziś chciałam wam zaprezentować sukienkę, którą moja córka pokochała od pierwszego wejrzenia, mianowicie sukienkę z tiulowym dołem w kolorze granatowym od naszego polskiego producenta, a właściwie producentki Emma.
Sukienka, którą prezentuje córka jest wykonana z poliamidu. Jej góra wykonana jest z wysokogatunkowej tkaniny żakardowej, w naszym przypadku w kolorze granatowym jednakże dostępna jest także w odcieniu ecru. W pasie wiązana jest wstążką rypysową, dzięki czemu idealnie dopasowuje się do sylwetki. Aby łatwiej było ją ubrać z tyłu znajduje się nakryty zamek, który po zapięciu jest zupełnie niewidoczny przez co kreacja wygląda wspaniale. Zdjęcia niestety nie oddają całego jej uroku jednak, najlepszą rekomendacją jest reakcja córki, która tak jak już wspomniałam wcześniej, nie chciała jej zdjąć ! Sukienka jest elegancka, idealnie nadaje się na wszelakie 'poważniejsze' imprezy, ale również na tyle wygodna, że można ją założyć na spacer. U nas zbliża się ślub członka rodziny, więc na pewno córka wystąpi w tej sukience, i jestem pewna, że wzbudzi niemały zachwyt.
Firma Emma ma w swoim asortymencie naprawdę duży wybór ubrań, dzięki czemu znajdziesz idealny strój na każdą okazję. Jest to firma dzięki której Twoja córeczka ma możliwość bycia księżniczką w niepowtarzalnych sukienkach tworzonych z miłością.


28 lutego 2018

PRODUCENT PRZYPRAW VISANA - PRZYPRAWY Z NATURALNYCH SUROWCÓW ROŚLINNYCH

Przyprawy to nieodłączna część każdej kuchni. Dodają one smaku i niepowtarzalnego aromatu, przez co nasze codzienne potrawy możemy przyrządzać na tysiące sposobów. Osobiście jestem zwolenniczką wszystkich potraw 'pomidorowych', od pomidorówki do pulpetów w sosie pomidorowym przez lazzanie. Dlatego też kombinuję ze smakiem aby nie zawsze on był oczywisty dla domowników, a ostatnio moim potrawom nowego oblicza dodają przyprawy Visana, które  są z naturalnych surowców roślinnych zawierających kompleks biopierwiastków regulujących prawidłowy przebieg procesów fizjologicznych!
Przyprawy znajdują się w foliowych torebkach, które niestety nie są zbyt trwałe. Możliwe, że trafiłam na gorszą partię jednak opakowania dwóch produktów dotarły do mnie naderwane czego skutkiem trochę produktów pozostała w pudełku. Jednak nie ma co się martwić, większość dała się uratować, a dzięki temu, że trochę ich się uwolniło przesyłka pachniała naprawdę aromatycznie.
Powracając do wstępu i moich zamiłowań do potraw pomidorowych, wypróbowałam od razu suszone pomidory, rozdrobnione bez chemicznych konserwantów i polepszaczy smaku, w najprostszej odsłonie zupy pomidorowej. Po jej ugotowaniu zupa stała się gęstsza i nabrała głębszego, bardziej wyrazistego smaku, a aromat unosił się w całym domu.
Warto przypomnieć, i będę to podkreślać, że Visana produkuje przyprawy z naturalnych surowców roślinnych zawierających kompleks biopierwiastków regulujących prawidłowy przebieg procesów fizjologicznych. Więc jeśli stawiasz na zdrowe składniki i nie chcesz ograniczać się w smaku, zdecydowanie zapoznać się z asortymentem producenta przypraw Visana, tym bardziej, że ceny mają na prawdę konkurencyjne.


26 lutego 2018

SWISS IMAGE - KOSMETYKI DO WŁOSÓW, KURACJA PIELĘGNACYJNA.

Ze względu na długość moich włosów, sprawiają one mi coraz więcej problemów.  Przez swoją długość często się plączą, co sprawia, że mam olbrzymie problemy przy rozczesywaniu, a już zdecydowanie wtedy gdy są mokre. Przez mocowanie się z nimi aby wyplątać z głębi ich otchłani szczotkę narażone są na łamanie i tracą swój naturalny blask. Dlatego też postanowiłam wypróbować kurację pielęgnacyjną dla zniszczonych włosów od Swiss Image, w której skład wchodzą szampon oraz odżywka. Jak się sprawdziła?
W moje ręce trafiły dwa produkty, jak już wspomniałam, szampon oraz odżywka. W sumie niczym, oprócz nazwy, nie różni się ich szata graficzna, więc myślę, że gdybym w biegu chciała zakupić jeden z nich, mogłabym bez wahania się pomylić. Produkty znajdują się w wyciskanych tubkach o pojemności 200 ml.
W obu z nich, jak już można wywnioskować z nazwy, znajduje się róża alpejska, jest ona jedną z najbardziej charakterystycznych i znanych szwajcarskich roślin. Rośnie na dużych wysokościach w glebach kwaśnych i ubogich w składniki odżywcze gdzie opracowała imponujące strategie zabezpieczania przed odwodnieniem, atakiem rodników i czynników chorobotwórczych. Przyznam, że do tej pory nie miałam styczności z kosmetykami w których składzie znalazłaby się ta róża, więc chętnie zabrałam się za testowanie.
Po otworzeniu tubki wita nas przyjemny, delikatny różany zapach, który uprzyjemnia aplikację szamponu. Z racji długości moich włosów zawsze staram się nabierać więcej płynu aby starczył on na całą długość, jednak tu się rozczarowałam. Produkt jest zbyt gęsty,  co sprawiło że miałam problem aby wycisnąć potrzebną ilość na rękę, jednak ta 'potrzebna' ilość w tym wypadku i tak okazała się za mała. Naprawdę sporo produktu musiało znaleźć się na moich włosach aby były one dokładnie umyte, więc niestety wydajność produktu zupełnie nie dla mnie. Plusem okazał się zapach, jak wspomniałam wcześniej różany, który pozostał na włosach i towarzyszył mi przez dłuższy okres.
Po umyciu głowy szamponem nastąpiła kolej na odżywkę,o równie pięknym zapachu. Efekt jaki powinien zostać uzyskany po jej aplikacji to pełne blasku, wzmocnione i bujne włosy. Odżywkę wystarczy rozprowadzić na umytych włosach po czym po chwili spłukać. I tu zupełne zdziwienie, w porównaniu do szamponu, niewielka ilość wystarczyła aby kosmetyk został dokładnie rozprowadzony.  Producent nie określił dokładnego czasu, po jakim czasie odżywka powinna zostać spłukana więc pozostawiłam, biorąc przykład z innych 'szybkich' odżywek na pięć minut. Po zmyciu i odczekaniu aż włosy staną się suche oczekiwałam efektów. I o dziwo było je widać na pierwszy rzut oka. Włosy były widocznie nawilżone, nabrały lekkiego blasku i wizualnie naprawdę ich stan się poprawił. W dotyku stały się miękkie a problem z rozczesaniem zniknął.
Także odżywka dla mnie jak najbardziej na tak, jednak szampon nie został moim faworytem, kto wie, może jak moje włosy kiedyś będą krótsze to powrócę do tego kosmetyku. (: